Dogrywka to za mało

Zacięta walka Polpharmy Starogard Gdański i Trefla Sopot, po czwartej kwarcie, zakończyła się remisem. Aby wyłonić zwycięzce potrzeba było, nie jednej, ale dwóch dogrywek. Ostatecznie mecz zakończył sie wygraną gospodarzy 95:85.

Trefl rozpoczyna pierwszą kwartę szybkim wyjściem na prowadzenie. Po dwóch minutach celne rzuty Marcina Stefańskiego, Cliffa Hawkinsa, Lawrenca Kinnarda i Sauliusa Kuzminskasa doprowadzają do przewagi Sopotu 2:10. Sytuację Polpharmy w czwartej minucie zdecydowanie polepsza Łukasz Majewski dwoma trafieniami za trzy punkty. Pomimo tego gospodarzom trudno jest uzyskać przewagę. W połowie kwarty, po celnych rzutach osobistych Marcina Stefańskiego, wynik wynosi 8:12. Lawrence Kinnard jako pierwsze punkty z drugiej linii dla Trefla, jednak na doskonałe zagranie odpowiadają Uros Mirković (2 punkty) oraz Tony Weeden (3 punkty). Trzy minuty przed końcem kwarty Lawrence Kinnard po raz drugi wykonuje celny rzut za trzy punkty, co utrzymuje gości w pozycji lidera (13:20). Dopiero pod koniec pierwszej części meczu Polpharma Starogard zaczyna przybliżać się do zawodników Trefla, jednak kwarta kończy się minimalnym prowadzeniem sopocian 22:24.

W drugiej minucie drugiej kwarty Uros Mirković doprowadza do remisu 24:24. Kolejne pięć minuty nie są już tak pomyślne dla gospodarzy, którzy zdobywają zaledwie jeden punkt. W tym czasie Sopot polepsza swoja sytuację. Pierwsze punkty w spotkaniu zdobywa Michał Hlebowicki (24:26), zaś chwilę później Marcin Stefański (24:28) oraz Cliff Hawkins. Złą passę Starogardu dopiero w szóstej minucie przełamuje Łukasz Wiśniewski, zdobywając dla zespołu trzy punkty, co nie zmienia faktu, ze Trefl utrzymuje prawie dziesięciopunktową przewagę 28:37. W ósmej minucie gospodarze przybliżają się do gości na trzy punkty (34:37) za sprawą celnych rzutów Tony’ego Weedena. Ostatecznie doskonałą formę pokazują Gintaras Kadziulis i Saulius Kuzminskas, a w ostatniej sekundzie – Michał Hlebowicki, dzięki czemu pierwsza połowa spotkania kończy się wynikiem 35:44.

Pierwsze dwie minuty trzeciej kwarty nie przynoszą punktów żadnej z drużyn. Marcin Stefański wyprowadza Trefl w trzeciej minucie na jedenastopunktowe prowadzenie, które zwiększa celny rzut Sauliusa Kuzminskasa z drugiej linii (35:48). Trzy i pół min przed końcem kwarty wysoką skuteczność w trafieniach za trzy punkty prezentuje Piotr Dąbrowski, który w ciągu kilkunastu punktów zdobywa dla zespołu Polpharmy sześć punktów. W ostatnich sekundach Michał Hlebowicki w dwóch trafieniach zdobywa dla Trefla dwa i trzy punkty, tym samym kończąc trzecią kwartę wynikiem 52:58.

Gospodarze coraz bardziej przybliżają się do wyniku Trefla Sopot. Po dwóch minutach gry pomiędzy zespołami istnieje jedynie czteropunktowa różnica punktów. Szczególnie skutecznie okazują się Tomasz Ochońko i Łukasz Majewski, zaś po stronie Sopotu – Michał Hlebowicki i Gintaras Kadziulis. W siódmej minucie zespoły dzieli już tylko jeden punkt (64:65) i taka sytuacja utrzymuje się przez kolejną minutę(65:66, 66:67). Dwie minuty przed końcem drużynie Polpharmy udaje się osiągnąć jednopunktowe prowadzenie 68:67. Dwadzieścia sekund przed regulaminowym zakończeniem meczu Trefl prowadzi jednym punktem (72:73). Ostatecznie jednak dochodzi do remisu 73:73 i pierwszej dogrywki, podczas której nie udaje się wyłonić zwycięzcy.

Dodatkowe pięć minut doskonale rozpoczyna Michał Hlebowicki. Najpierw trafieniem za trzy, a później wykorzystanymi rzutami osobistymi (73:78). Ostatnie minuty dodatkowej części spotkania rozgrywają się przede wszystkim w rzutach osobistych. Pierwsza dogrywka kończy się remisem 82:82. Pierwsza dogrywka 82:82.

Druga dogrywka okazuje się być dużo bardziej pomyślna dla gospodarzy, którzy szybko wysuwają się na prowadzenie. Trzydzieści sekund przed zakończeniem wyprzedzają zawodników Trefla o sześć punktów, a ostatecznie zacięta walka kończy się wynikiem 95:85.

Komentarze

Zapraszamy do komentowania. Pamiętajcie o regulaminie