Pracowaliśmy, by znaleźć się w miejscu, w którym właśnie jesteśmy

Lawrence Kinnard po spotkaniu z Kotwicą Kołobrzeg, czyli po ostatnim meczu rundy zasadniczej.

Udało się wam wywalczyć czwarte miejsce w tabeli. To największy jak do tej pory sukces w tym sezonie?

Zdecydowanie tak. Przede wszystkim dlatego, że wcale nie był na wyciągnięcie ręki i do końca nie byliśmy pewni czy uda nam się tego dokonać.


Ostatni mecz pomimo ostatecznego zwycięstwa Trefla chyba nie należał do łatwych. Graliście bez kontuzjowanego George'a Tsintsadze i Marcina Stefańskiego...

Gdy drużyna nie jest w komplecie i brakuje naprawdę dobrych graczy, zawsze jest trudno. Wtedy trzeba grać ponad normę, a co ważniejsze - pomagać sobie ponad normę. I tym razem tak stało się.


A co stało się w trzeciej kwarcie? Wygrywaliście 49:36, aż nagle Kotwica zdobyła 13 punktów w dwie minuty i wyszła na prowadzenie.

Wcześniej udało nam się uzyskać przewagę, później ją utrzymać i myślę, że pod koniec gry błędnie wprowadziło nas to w niepotrzebny relaks. Wtedy zawodnicy Kołobrzegu pokazali, że mogą przegrywać przez większą część meczu, ale potrafią to bardzo szybko nadrobić i wyjść na prowadzenie. Na szczęście jak później się okazało, my też to potrafimy.


Jeszcze dwa tygodnie temu Gintaras Kadziulis, tak jak większość zawodników powiedział, że czwarte miejsce to bardzo dobry wynik. Teraz gdy został osiągnięty nadal jest bardzo dobry, czy raczej apetyt rośnie w miarę jedzenia i poprzeczka jest coraz wyżej?

Po prostu myśleliśmy i w dalszym ciągu myślimy o tym, by plasować się na jak najlepszym miejscu w lidze. A czwarta pozycja po rundzie zasadniczej to wynik bardzo ciężkiej pracy zespołu.


Jak posumowałbyś minioną rundę zasadniczą?

To był czas długich i trudnych spotkań. Potrafiliśmy spaść w tabeli o kilka miejsc, a później odbić się od dna i zająć jeszcze lepszą pozycję. Oczywiście nie wszystko jest ciężkie i męczące, tak więc zdarzało się też, że było zabawnie. Przez ostatnie 7 miesięcy pracowaliśmy na to, by znaleźć się w tym miejscu, w którym jesteśmy teraz.



Komentarze

Zapraszamy do komentowania. Pamiętajcie o regulaminie