Należę chyba do ludzi spokojnych

Michał Hlebowicki o zwyciężaniu, nabieraniu doświadczenia i powrocie do Trefla Sopot.

 

Piąte zwycięstwo z rzędu to większa presja przed kolejnym meczem?

Myślę, że nie. Nie myślimy o tym, że to szósty, siódmy czy ósmy wygrany mecz i dlatego trzeba zwyciężyć, choć oczywiście byłoby dobrze gdyby tak się stało. za każdym razem gdy wychodzimy na boisko, bez znaczenia jak wypadliśmy we wcześniejszych rozgrywkach dajemy z siebie wszystko, jesteśmy skoncentrowani i przygotowani.

 

Masz własny sposób na przygotowanie i koncentrację?

Tak jak większość zawodników wyobrażam sobie co może nastąpić w trakcie gry. Z resztą przed meczem omawiamy to również z trenerem. Poza tym działamy według określonego wcześniej planu.

 

W Treflu Sopot grałeś już 10 lat temu. Jakieś refleksje po powrocie?

Czas spędzony w Treflu był bardzo udany. Gdy ponownie rozpoczęły się rozmowy na temat mojego przejścia do Sopotu, od razu wiedziałem, że bardzo chciałbym znów tutaj grać. To chyba przez niesamowity klimat koszykówki i świetnych ludzi. Bardzo się cieszę, że wróciłem.

 

Czujesz, że już się zaaklimatyzowałeś?

Myślę, że tak. raczej nie miewam problemów z aklimatyzacją. Większość chłopaków znałem już wcześniej, bo spotykaliśmy się na meczach. To naprawdę fajni ludzie, choć oczywiście na początku trzeba się nawzajem "wyczuć".

 

Na boisku wydajesz się być opanowany. Prywatnie też taki jesteś?

Należę chyba do ludzi spokojnych w ogóle, więc poza boiskiem także. Poza tym przez lata gry zdążyłem nabrać doświadczenia. Szczególnie podczas pięcioletniego pobytu za granicą. Teraz na koszykówkę patrzę zupełnie inaczej niż kiedyś.

 

 

 

 

Komentarze

Zapraszamy do komentowania. Pamiętajcie o regulaminie

  • Michał, gratuluję dobrego meczu przeciwko Poznaniowi! Oby tak dalej!